Podróż

Hotel-Pałac

Can we come in? – pytamy i szczerzymy się jak na turystki z Europy przystało. Zakładamy, że uśmiechnięty od ucha do ucha doorman, pokręci przecząco głową. Odwiedzin w Palace Hotel nie miałyśmy w planie. Raczej zależało nam na jak najszybszym powrocie do ciepłego pokoju w Hiltonie w China Town. Tego popołudnia zrobiłyśmy z 20 tys. kroków. Nogi miałyśmy jak z waty. 

 

Sure! And take thousands of photos – odpowiada doorman. Oczywiście wchodzimy, nie mając świadomości, że za chwilę zobaczymy jeden z najpiękniejszych hoteli na świecie.

“Can we come in?” we ask, grinning from ear to ear like the European tourists we are. We assume the doorman, smiling just as broadly, will politely shake his head. Visiting the the Palace Hotel wasn’t part of our plan. All we wanted was to get back to our warm room at the Hilton in Chinatown as quickly as possible. That afternoon alone, we had walked nearly 20,000 steps. Our legs felt like jelly.

 

“Sure! And take thousands of photos,” the doorman replies.