Dlaczego co roku jestem na Young Arts Festival?
Za nami już 11. edycja Young Arts Festival. Dla mnie od samego początku to wydarzenie wyjątkowe.
Po pierwsze – odbywa się w moim rodzinnym mieście, w którym rzekomo nic się nie dzieje. A jednak od ponad dekady, przez kilka lipcowych dni, Krosno staje się muzycznym centrum Podkarpacia.
Po drugie – YAF stwarza idealne warunki, by po prostu zanurzyć się w muzyce. Nie ma tu rozedrganych, dzikich tłumów, niekończących się kolejek do bramek ani ludzi, którzy więcej czasu spędzają przy stoiskach z piwem niż pod sceną. Za to jest dobra muzyka, lokalne jedzenie, kawa i przestrzeń do rozmowy.
Nazwałabym go festiwalem relacyjnym. Kameralnym. Uważnym. Takim, który angażuje, ale nie przytłacza.
Scena Young Arts Festival, rozstawiona w lotniczym hangarze, z awionetkami i szybowcami w tle, sprawia wrażenie scenografii do filmu science fiction. Organizatorzy, Anna Nawrocka-Tełewiak i Bartłomiej Tełewiak, nie próbują wymyślać koła na nowo ani udawać wielkomiejskiego festiwalu. Nie przebierają Krosna za Warszawę czy Kraków. Korzystają z tego, co już jest, i potrafią wydobyć z tego niezwykłość.
To zresztą widać nie tylko w samej formule festiwalu. YAF od lat rozwija się dzięki ludziom i lokalnym firmom, które konsekwentnie wspierają tę inicjatywę. Dzięki temu nie jest wydarzeniem „przywiezionym z zewnątrz”, ale czymś, co wyrasta z miasta i rozwija się razem z nim. To jedna z tych rzeczy, których nie da się zaplanować w strategii marketingowej – one rodzą się z zaufania i wieloletnich relacji.
YAF ujmuje również samych artystów – kameralną atmosferą, brakiem pośpiechu, jaskółkami krążącymi nad głowami festiwalowiczów, ciepłym, nagłym deszczem i malinowymi zachodami słońca. Wielu z nich odwiedza Krosno po raz pierwszy.
Przez jedenaście edycji Young Arts Festival udowodnił, że nie trzeba organizować wydarzenia w wielkim mieście, żeby przyciągnąć artystów światowego formatu. W Krośnie wystąpili między innymi Jan Garbarek, John Scofield, Dave Holland, Kurt Elling, Jacob Collier, Anna Maria Jopek, Leszek Możdżer i Jakub Józef Orliński. Na festiwalowej scenie pojawili się również Brodka, Natalia Przybysz, Fisz, Paktofonika z orkiestrą, Marcin Masecki & Boleros, Dobrawa Czocher, Ledisi i wielu innych.
I właśnie za to cenię YAF najbardziej. Nie uznaje sztucznych podziałów na „muzykę wysoką” i „rozrywkową”. Zamiast stawiać między nimi mur, buduje most. Jednego wieczoru zachwycasz się jazzową improwizacją, drugiego zatapiasz się w świecie muzyki klasycznej, a trzeciego odkrywasz artystów, których wcześniej być może nie znałeś. Wszystko spina jakość, a nie gatunek.
Mam wrażenie, że YAF działa trochę jak ludzki mózg. Nieustannie tworzy nowe połączenia. Między muzyką klasyczną, jazzem i ambitną muzyką rozrywkową. Między artystami, wolontariuszami, obsługą (pozdrawiam strażaków!) i publicznością. Między mieszkańcami w różnym wieku a przyjezdnymi. Między Krosnem a resztą Polski, a nawet Słowacją.
Jako osoba pracująca w teatrze mam słabość do jednego YAFowego zwyczaju – dzwonków zapowiadających rozpoczęcie koncertów. To drobiazg, ale właśnie takie drobiazgi budują tożsamość wydarzeń. Lubię też to, że YAF nie zamyka się w hangarze. Muzyka wychodzi do miasta podczas wydarzeń towarzyszących, między innymi na Rynek, a przed koncertami i po ich zakończeniu publiczność spotyka się przy setach DJ-skich na świeżym powietrzu. Nikt nie patrzy nerwowo na zegarek.
Przez lata YAF wrósł w delikatną tkankę miasta. Jest jej barwną częścią. Co roku wnosi świeży powiew, zmienia perspektywę i pokazuje, że kultura nie potrzebuje wielkomiejskiego rozmachu, żeby być wydarzeniem najwyższej próby. Wystarczy dobry pomysł, konsekwencja i autentyczność.
To nie jest festiwal dla wszystkich. I całe szczęście.
Jeśli szukasz miejsca, gdzie muzyka jest tylko przypadkowym dodatkiem do imprezy, rozczarujesz się. Ale jeśli chcesz naprawdę słuchać, odkrywać i dać się zaskoczyć – trudno o lepsze miejsce niż Krosno w środku lipca.
Fotografie wykonałam 18 lipca 2026 podczas koncertów Dobrawy Czocher i Ledisi.
Strona festiwalu: www.youngarts.pl
Lista partnerów YAF: tutaj.